35.

Bycie gwiazdą przerasta. Nie jest łatwo ciągle patrzeć się w reflektor, ciągle walczyć z konkurencją. Potrzebował około roku żeby to tego dojść. Wraca z nikąd, i chce dogadać się z pierwszoplanowym, żeby w końcu stworzyć udany duet.
skomentuj



34.

Bohater drugoplanowy w dupie ma prawa fizyki i metafizyki. Wykopał pierwszoplanowego. Dość ma towarzyszenia i nieistotnych epizodów. Czas na bycie gwiazdą.
skomentuj



33.

Drugoplanowy bohater jest po to żeby ścisnąć za serce kiedy ono już nie wytrzyma. Żeby brutalnie wylał się szlam lęku, bzdur i niepotrzebnych niepewności. Panie i Panowie, chwała mu za to, strach pomyśleć jak usłyszy odemnie 'dziękuję'.
skomentuj



32.

Kiedy go nie ma nic nie szłyszę w głowie. Nikt mi nie kształtuje zachowania. Wiem tyle że powinienem coś czuć, ale czuję jakieś chaotyczne bzdury. Bez niego gorzej, ale nie powiem mu tego.

skomentuj



31.

Zaczynał powoli. Najpierw tylko szeptał, potem mówił, potem mówił nieprzerwanie, potem mówił głośno, potem krzyczał, potem już tylko wrzeszczał. W kółko: nie dasz rady, nie nadajesz się, nie kłopocz się. A ja siedziałem, zesztywniały, nie czując już nawet bólu. Nie czułem potrzeby snu, nie czułem głodu. Stres  i strach objął mój każdy miesień, trzewia. Aż w końcu w ogóle nie wyszło na jego, w końcu zdałem sobie sprawę, jaki głupi byłem słuchając go i tracąc całe poczucie stabilności. Byłem zły na siebie, nie na niego. Mogę go usprawiedliwiać, mogę mu powiedzieć żeby poszedł sobie na zawsze. Ale on i tak wie, co myślę i rzadko się obraża. Teraz, kiedy się opamiętałem, dał mi chwilowo spokój.
skomentuj



30.

Bohater drugoplanowy cholernie (bo on wszystko robi cholernie, jak nie gorzej) zna naturę ludzką. Wie że przed zaśnięciem myślimy gdzie mamy wstać i iść rano. Wiemy że akurat dziś trzeba o tej godzinie tu iść. On wie że nie budzimy się w panice pod tytułem "gdzie, kim, w jakim celu". I w tej swojej cholernej cierpliości czeka tylko kiedy się obudzimy, nie będziemy nic wiedzieć i najważniejsze - będzie nam to obojętne. I dlaczego miałbym mu mieć to za złe?
skomentuj



29.

Że mam czas w pks na zebranie myśli to popiszę długiego smsa do Ciebie. Jestem młodym człowiekiem, który ma w sobie dużo radości z życia, chce uśmiechać się do świata, chce pokazać że można inaczej, że można być z siebie zadowolonym i układać życie tak aby świat w okół był dobry, żeby mi było dobrze. Bo kiedy mi jest dobrze to jest dobrze moim bliskim, tak to działa u mnie. Lubię siebie, lubię żyć, wstawać rano na nowy dzień, żeby poczuć że jestem tu i teraz i z tego tu robie coś przyjaznego, a z tego teraz robie mój najlepszy czas, nad którym panuje i który dzieje się dla mnie, nie przeciwko mnie. Dlatego chcę czuć to co czuję czasem, złość, smutek, euforię lub miłość do całości mojego konceptu świata i radość z niego. Bo czując wiem że się rozwijam, brnę na przód w moim planie który nie jest ciągiem, wydarzeń jak dla Ciebie, tylko planem co raz większego uśmiechu do mnie, Ciebie, świata. Więc nie zabijaj proszę we mnie czucia i zastanów się czy mój plan Ci odpowiada.
skomentuj



28.

Nie wiem jak udało Ci się sprawić że przeoczyłem twoją obecność.
Takie objawy jak lęk, zmęczenie, niechęć i brak czystej myśli to nie wątpliwe objawy że wróciłeś, siedzisz na parapecie mojej głowy.
skomentuj



27.

Drugoplanowy, czas abyś poczuł się uleczony z samego siebie, abyś zaczął być wyjątkowy sam dla siebie. Wtedy będziesz mi mógł pomóc, wtedy będę Cię potrzebował. Tego Ci życzę.
skomentuj



26.

Drugoplanowy zapytał czy jest jeszcze dla niego u mnie miejsce? „Dla kogoś kogo nie ma, zawsze znajdzie się przestrzeń”. Co miałem mu powiedzieć?!
skomentuj



25.

Nienawidzę Cię. Przynajmniej czuję.
skomentuj



24.

Drugoplanowy dopadł mnie na wyjeździe. Byłem sam, z nikim nie rozmawiałem, tylko na to czekał. Łaził za mną, da się wytrzymać. Ale przed snem siadał koło ucha i śpiewał 'tak cię kocham, że cię nienawidzę'. Zawsze uwielbiał banały, zawsze mnie tym denerwował. Wróciłem nie mówiąc mu nic. Co z tego skoro i tak patrzy na mnie zza drzew jak jakiś seryjny morderca.

'potrzebujesz mnie. Z kim innym byli byśmy bardziej nieszczęśliwi?"
skomentuj



23.

Rozejrzałem się po okolicy. Drugoplanowy z racji że są wakacje przedłużył sobie wakacje. Na dobrą sprawę nie widziałem go z ponad pół roku.

Ludzie nie potrzebują faktu, ludzie nie potrzebują prawdy. Ludzie potrzebuję dowodu. Dowodu, który mogą sobie zinterpretować na dowolny sposób i zasnąć względnie spokojnie. Po prostu mi to pokaż, nie musi to być szczere. Tyle jeszcze potrafię. Drugoplanowy zdążył mnie nauczyć.
skomentuj



22.

Czy czuliście się kiedyś wielkie upokorzenie? Takie rozpływające się od serca po najdalsze zakamarki waszego szpiku?

Uwielbiam dramatyzować. Gdybym miał talent byłbym wspaniałym aktorem.

Drugoplanowy krąży blisko domu. Wie że miał się wynosić. Ale nie jest w stanie pogardzić upokorzeniem śmierdzącym na całe osiedle.
skomentuj



21.

No i masz. Niezłe zgliszcza po męczarniach. Powiedziałem że teraz może się wynosić. Wróci.
skomentuj



20.

Jak się nie pospieszysz nie będziesz miał gdzie wracać. Tracę granicę, zaczynam się starać, wywracam swoje 'ja' na druga stronę. Pewnie zwymiotowałbyś bohaterze na mój widok. Ale ja się teraz boję, że to zaczyna mi pasować, że się oswajam. Ciesz się, że oprócz tego, boję się że tak zostanie. Zaczynam się usypiać, a Ciebie ani widu ani słychu. Nie krzyczę, pytam 'wrócisz?'.

I czując cię obok opowiem o wszystkim
Jak często się boję i czuję się nikim

Twoje łzy miażdżą mi serce
I opadam i wzbijam się i ciągle chcę więcej

(Myslovitz)
skomentuj



19.

Pilne, bohaterze drugoplanowy, wracaj! Polazłeś gdzieś w górskie dziury a mnie zostawiasz na pastwę ludzi. Przez to oni się angażują i mówią słowa na które ja nie wiem jak zareagować. Mówią takie słowa które wywołały by u Ciebie spazmy bólu. Mówią takie słowa które zacierają granice bezpieczeństwa. Są za blisko, Ty za daleko. Wracaj. Trzeba odzyskać kontrolę.
skomentuj



18.

Wyrzucić z siebie to całe rozkładające się ścierwo. Tego egoistę, egocentryka i narcyza. Tego tchórza, lenia i obojętnego na wszystko i wszystkich neofoba. To plugawe, zepsute i wyuzdane cielsko, niepanujące nad sobą, nieradzące sobie z niczym, wymęczone autodestrukcją. Porzuć tego sadomasochistę, ponieważ ten wszechobecny ból już dawno przestał być przyjemny. Obrzydliwy brak czucia, raniące innych tylko, dlatego że tak bezpieczniej i wygodniej. Skoro nie wnosisz nic, nie zabieraj nic. Żyj lub istniej, ale zajmij stanowisko, przestań wić się i pełzać. Zacznij najpierw szanować siebie, tak nauczysz się szanować innych. Zacznij sobie patrzeć w oczy, poczuj własną zgniliznę, zacznij czuć w sobie człowieka, odpowiedz na te pytania, sam przed sobą.
skomentuj



17.

Bohater drugoplanowy tym różni się od przeciętnego istnienia, że nie potrafi wpaść w uzależnienie związane ze spożywaniem czegokolwiek. Nie ma rzeczy materialnej, której nie może się wyrzec. Czyniłoby to z niego niemożliwe. Aczkolwiek nie stanie się niemożliwym. Psychicznie jest uzależniony od poszukiwania sposobu. Aktualnie jest trochę niespokojny. Pierwszoplanowy zaczął upajać się swoją dobrocią dla świata. A drugą sprawą wywołującą poważny niepokój jest to, że on do tego zapadł w sen, nie może się obudzić, powoli staje się to koszmarem. Drugoplanowy więc tylko krzyczy, bez skutku. Gdy pierwszoplanowy mu zasypia, budzą się demony.
skomentuj



16.

Cały bohater z całością irytujących, irracjonalnych i irnych lęków. Są pytania, których nie zadaje, nie dopuszcza do świadomości (nie wpuszcza do domu?). Pytania, na które nie chce znać odpowiedzi, bo odpowiedzi to boi się bardziej niż tych pytań. Pytanie można przemilczeć, udać, że się nie słyszało, gorzej jak bohater usłyszy odpowiedź. Kładzie się wtedy na ziemi, podwija kolana trochę jak embrion, ściska uszy i krzyczy "blablablablałełełełe". Dobrze, że chociaż tańczy, nieestetycznie, bo nieestetycznie. I ma wielką dupę.
skomentuj



15.

Otwierasz drzwi, stoi bohater drugoplanowy (on zawsze ma schowane ręce w rękawach, wstydzi się ich, ludzie źle na to patrzą). Wchodzi, idzie zmarnowany do twojego pokoju, siada na biurkowym krześle zgarbiony (ma wiecznie zatkany nos) i zaczyna snuć swoje 'słynne' opowieści dziwnej treści. "Wyobraź sobie że idziesz spokojnie chodnikiem, sam. Nagle w oddali widzisz człowieka, lub w gorszych przypadkach dwóch. Automatycznie i gwałtownie zatrzymujesz się, tak abyś nie był jeszcze widoczny. Oceniasz sytuację. Pierwszą myślą jest to czy nie ma innej drogi, choćby była dłuższa, ale pusta. Za zwyczaj nie ma. Obracasz się za siebie czy chociaż tam nie jesteś zagrożony. Zaczynasz się szykować, chowasz wszystko w siebie, zapadasz się w siebie, tak abyś nie rzucał się w oczy. Zastanawiasz się czy nie zwrócisz swojej uwagi biegnąc, jeśli musisz iść patrz w chodnik, aby cię nie zauważyli. Mów sobie że nie zbliżą się do ciebie, nic nie powiedzą, powiedz sobie że jesteś bezpieczny, autosugestia pomaga. Ruszyłeś, w miejscu gdzie już jesteś widoczny, nie ma odwrotu. Dudni w głowie. Parę sekund do czasu kiedy linia twoich pleców i ich przestaje przebiegać prosto. Koniec, tak właśnie wyminąłeś człowieka na ulicy. Koszmar, wyobrażasz to sobie?" Kładzie się na podłodze i zamyka oczy, opowie to pewnie jeszcze wiele razy.
skomentuj



14.

Bohaterze, notka będzie dość apostroficzna. Bo Ty zawsze wiesz, kiedy podnieść alarm, szczerze to drzesz japę dość nieprzyjemnie. Kiedy serce zaczyna cośkolwiek myśleć samodzielnie ty już się niepokoisz, drętwiejesz z lęku. A wiec proszę, specjalnie dla Ciebie udomowiony twój umysł znów wraca do łask. Głowa rozpoczęła akcję "nie" dotycząca tego, co nie wolno, bo nie mam do tego prawa. Już wiemy, kto nadaję prawa mojego jestestwa. Obudziłeś się jak zwykle w porę i tama nie pękła, wszyscy są bezpieczni od zalania. To nie były ćwiczenia, to była imitacja. Nędzna imitacja. Ale nikt nie został zawiedziony, upokorzony i żałosny.
skomentuj



13.

Litościwe spojrzenie bohatera drugoplanowego nie jest już irytujące. On tak czasami ma, że wydaje mu się, że jest lepszy. Najbardziej groteskowe jest to, że on wie, że tak nie jest. Czasami na siłę wykrzykuję: nie mów nikomu o swoich uczuciach, ukrywaj to przed całym światem, nie dotykaj nikogo publicznie. Ale pierwszoplanowy czuje to tylko i wyłącznie jako echo na bębenkach (i mimo to, robi tak, bo bohater drugoplanowy siedzi zbyt blisko podświadomości).
skomentuj



12.

W jakże wspaniałym akcie miłosierdzia bohater drugoplanowy zaczyna martwić się o bohatera pierwszoplanowego. Że ten siedzi w domu, chce robić sobie różne badania i mimo łykania magnezu wciąż czuje się źle. Tymczasem sprowadza do wspólnego pokoju pająki, które mieszkają w rulonach brystolu, ćmy, które po nocy znikają i małe robaczki z wąsami wędrujące po biurku. Chce, aby bohater pierwszoplanowy nie czuł, że mieszka sam. A pierwszoplanowy już tylko czeka, kiedy pojawią się wszy. Nie pamiętają, który sobie pluł w brodę, że nigdy z nikim nie zamieszka w jednym pokoju. Jak to się stało, że muszą siebie znosić? Po prostu miejsce bytu jest zbyt ze sobą powiązane. Więc patrzą na nocny taniec ćmy, która zapewne jest świadoma zagrożenia, jakie sieje lampa, lecz chce na chwilę poczuć się szczęśliwa i pełna światła nim podleci za blisko.
skomentuj



11.

Bohater nie lubi zasypiania. Wychodzi mu to niezdarnie i jest męczące. Dlatego woli przeszkadzać bohaterowi pierwszoplanowemu. Skacze mu po głowie i drze się do ucha. Ile to jeszcze razy poczucie winy, wyrzuty sumienia i lęk utrudnią mu zaśnięcie? Przebudzenie jest bardzo porównywalne do rozczarowania. Powstanie z łóżka jest początkiem walki.
skomentuj



10.

Bohater wygląda niesamowicie groteskowo z misjonarską nauką dystansu do siebie. I nawet jak zatańczyłby przed całym zapyziałym miastem w garnku na głowie będzie miał poczucie winy. Ludzie chcą utrudnić zdobycie szczęścia, nie ułatwiają, zabierają posiadaczom, bo oni nie mają i lękają się po nie sięgnąć. I mimo że bohater tak się ICH boi to czasem chce iść do nich. I chciałby i się boi.
skomentuj



9.

Bohater osiąga szczyty strachu, zaczyna go obezwławdniać. Nie można bić dziecka we wnątrz. Przewrócić na ziemie i kopać w głowę mając przewagę liczbową. Sprawiać ból za niewinność. "Też jesteś brudem?". Może to był kolejny dziecięcy koszmar. Pamiętaj synku, świat jest dobry.
skomentuj



8.

Bohater rozpoczyna swój kompulsywny taniec, gdy otaczają go roześmiane buzie. Przyzwyczaił się do kpin, na sam jego widok, na jego słowa, na jego czyny. I ten "taniec”, kiedy tarza się na ziemi jest dowodem na to, że mało kto popiera go w jego działaniach i mało kogo to obchodzi. Tym samo odbierają mu prawo do tych działań. Ale on musiał polubić łamanie prawa, lęk przed ludźmi i samotność da się polubić, uzupełniają się wzajemnie. I kolejny dzień nie znajdzie pompatycznego kremu na zmarszczki w jego głowie. Cóż za ironia, skoro on siedzi w głowie.
skomentuj



7.

Bohater jest poszukiwaczem teorii na to wszystko. Teraz, (bo jutro może już nie) interesuję się teorią chaosu, jestem roztańczonym pyłem tego świata, a dokładniej chcę być nim i nie potrafi. Jego porządek wciąż staje się zbyt nudny. Samorealizacja jest masturbacją, samodestrukcja jest sadomasochizmem - zależy, co lubisz w danej chwili. Za długo siebie niszczył od środka, może czas sprawić sobie przyjemność. Niech ktoś spróbuje odebrać mu do tego prawo, a potwór się obudzi.
skomentuj



6.

Teraz dla bohatera jest czas odcięcia od codzienności, od elektroniki, która przestraja mu mózg oraz potrzebnych i niepotrzebnych znajomości. Nie będzie myślał o rozgrzanym betonie i nadmiernej czystości w swoim otoczeniu. Musi nadrobić uciekający czas, lubi podejmować się zadań nierzeczywistych. W końcu od dzieciństwa umiał sterować wiatrem i latać. Na szczęście nikt nie zabronił mu tego do teraz, bo niewielu to widzi i wierzy.
skomentuj




księga | bohater główny


2010
luty
2009
czerwiec
maj
marzec
styczeń
2008
grudzień
wrzesień
maj
2007
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec